Mała córeczka siostry zapytała mnie skąd się biorą szynki, parówki i inne rzeczy. Ja jej na to, że świnkę lub krówkę się zabija i z niej jest dana rzecz. Siostra zaraz do mnie z pyskiem wyleciała wściekła jak diabeł, że nie powinienem takich rzeczy mówić małej, bo jeszcze przestanie jeść. Awantura na całego. Ja spokojny, ona agresywna jakbym co najmniej psa jej zabił. Uważacie, że powinienem okłamywać dzieciaki mówiąc, że szynkę robi
wojeks
