@Damianowski: to jest nic, mi raz GLS "dostarczył" paczkę 1km od domu, kompletnie inna ulica, kompletnie inny numer. To był jakiś sklep z ubraniami, Pani zadzwoniła, że paczka na moje dane i, że kurier tylko wszedł, położył, krzyknął, że opłacone i wyszedł. :)))