@toolonge: wiem, ale chcę coś złapać i powoli robić zmianę branży na jakąś analizę danych optymalnie, nie chcę iść na kasę bo przyjeb społeczny, na magazyn cherlak i tak to się żyje
@Sakaton: kuuurwa dramat to jest, a końca nie widać XD chyba kurs na spawarę zrobię, zawsze Bawarię chciałem zobaczyć to zawinę w tamtym kierunku XDDDD
@0V3RD0S3: a na co byś zmienił w mojej sytuacji? czy ma sens iść na coś, co kompletnie człowieka nie interesuje ale jest po tym robota? zacisnąć zęby jak to się mówi i przeboleć tę matematykę jakoś na kierunkach około-ekonomicznych?
Teoretycznie jest opcja to dociągnąć do końca (po tym niby można iść na UXa, ale stan branży chyba taki sam jak IT), a na magistra dupnąć analizę biznesową na UW, ale
@0V3RD0S3: Dzięki, no marzą mi się takie rzeczy jak historia sztuki czy technologia drewna albo ogrodnictwo/leśnictwo, ale perspektywy praktycznie zerowe. Chyba faktycznie lepiej walnąć coś konkretnego i ewentualnie kiedyś hobbystycznie takie kierunki zrobić.
Swoją drogą co studiowałeś i na co zmieniłeś, jeśli chcesz się podzielić? Zawsze fajne/inspirujące są takie historie