Mirki mam dylemat.
Jestem na wakacyjnym stażu ze szkolnego projektu. Ogólnie idea jest prosta: szkoła dostaje hajs z unii, dogaduje się z przedsiębiorcami i wysyła do nich na 4 tygodnie uczniów. Przedsiębiorcy dostają tanią siłę roboczą, uczniowie trochę pieniędzy, a szkoła kolejną rzecz którą może się chwalić przed kandydatami.
Pracuje już tak pół lipca, drugie pół przede mną. Dostałem nawet propozycję normalnej umowy na sierpień od pracodawcy i tu paradoksalnie pojawia się problem.
Bo
Jestem na wakacyjnym stażu ze szkolnego projektu. Ogólnie idea jest prosta: szkoła dostaje hajs z unii, dogaduje się z przedsiębiorcami i wysyła do nich na 4 tygodnie uczniów. Przedsiębiorcy dostają tanią siłę roboczą, uczniowie trochę pieniędzy, a szkoła kolejną rzecz którą może się chwalić przed kandydatami.
Pracuje już tak pół lipca, drugie pół przede mną. Dostałem nawet propozycję normalnej umowy na sierpień od pracodawcy i tu paradoksalnie pojawia się problem.
Bo












źródło: comment_1595996422NLJjBXULc8qmG6UEjfVOpm.jpg
Pobierz