Chłopaki na ukrainie już 3 lata w okopach gniją i tylko "Dear John" lettery dostają od swoich ukrowitaminek co już sobie życie z Hansem, Johnem czy Jose układają.
Ja to kiedyś myślałem że jakby co to idę na wojnę. Kij tam że polska nie jest idealna, że politycy tacy i owacy. Jednak mój kraj i moi ludzie. Jednak lata mi pokazały że dla polek jestem nikt,