Próbuję opuścić Haiti. Chciałem robić relacje live, ale gówno wyszło. W stolicy Haiti od kilku dni trwają regularne walki między dwiema mafiami i aparatem państwowym. Znowu nasiliły się napady na autokary turystyczne z Dominikany i porwania, dlatego Dominikana zamknęła transport publiczny na Haiti. Mój bilet powrotny mogę sobie tym samym w dupę włożyć. Według ONZ 50% mieszkańców stolicy (szacunkowo około 1,5 miliona osób) została pozbawiona możliwości wyjścia z domu,
@lexico: nieodpowiedzialnym? Nie mam rodziny, nie mam dzieci, jestem po bardzo ciężkiej chorobie i dużo czasu mi nie zostało, spełniam marzenia i mam #!$%@?. A jak coś mi się stanie to już poinformowałem, żeby mi nie pomagać. Zresztą... Dokładnie to by się wydarzyło gdyby mi się noga powinęła.
Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż #!$%@?. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam dziecko. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma dzieci, ale to nie prawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność. #gownowpis
@mateoaka: ok, to tłumaczy.
W takim razie powodzenia.
Pamiętaj, że możesz udać się do każdego konsulatu kraju UE, jeśli masz problemy.
Napisz jak już wyjedziesz.