Totem Studio zaprasza na film „Rok dawnych osad” - opowieść o codziennym życiu społeczności kultury przeworskiej w pierwszych wiekach naszej ery.
Od pierwszych wiosennych prac na polach, przez lato i czas zbiorów, aż po przygotowania do nadchodzącej zimy. Uprawa ziemi, hodowla zwierząt, zbieractwo, łowiectwo, rybołówstwo i gromadzenie zapasów tworzyły podstawy życia całych społeczności.
To spojrzenie na kulturę przeworską nie przez wojny, wędrówki i wielką politykę, lecz przez rytm pór roku
Totem Studio zaprasza na film „Wandalowie. Bogaci w żelazo” - opowieść o świecie kultury przeworskiej, który na ziemiach dzisiejszej Polski osiągnął jeden z najwyższych etapów rozwoju cywilizacji żelaza. Rozległe ośrodki produkcyjne, wyspecjalizowane rzemiosło, dalekosiężny handel i sieć powiązań między społecznościami pozwalały wykorzystywać zasoby oraz potencjał ludzi zamieszkujących ogromne obszary Europy Środkowej. Były to stulecia względnej stabilności i dobrobytu, w których rozwijała się złożona cywilizacja Barbaricum, zdolna do organizowania wielkich przedsięwzięć
Od czerwonego barwnika do krainy żelaza Na długo przed pojawieniem się wielkich piecowisk dymarskich okolice Łysogór przyciągały ludzi bogactwem ukrytym w ziemi. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejscowych surowców był hematyt. Rozdrobniony dawał intensywnie czerwoną mączkę, wykorzystywaną jako barwnik już przez społeczności pradziejowe. Szczególnym świadectwem tej bardzo dawnej działalności jest rejon Rydna nad Kamienną, gdzie ślady pozyskiwania i przetwarzania hematytu sięgają paleolitu.
Przez tysiące lat czerwony minerał miał więc znaczenie zupełnie inne niż to, które
Tacyt wspominał, że przed bitwami wynoszono ze świętych gajów znaki i wizerunki zwierząt związane z poszczególnymi ludami. Nie były one jedynie wojskowymi oznaczeniami. Należały do świata wierzeń, wspólnotowych symboli i rytuałów, a ich pojawienie się na polu walki nadawało starciu również religijny wymiar. Tacyt wiąże je z przekonaniem, że podczas walki bóstwo jest obecne wśród wojowników.
Zwierzęta zajmowały ważne miejsce w wyobrażeniach dawnych społeczności Barbaricum. Koń pojawiał się w praktykach wróżebnych, a przedstawienia
Na długo przed epoką Orlich Gniazd wapienna skała Góry Birów była miejscem życia i schronienia dawnych społeczności.
Archeolodzy odkryli tu ślady osadnictwa kultury łużyckiej oraz późniejszej obecności ludności kultury przeworskiej z okresu rzymskiego. Na szczycie istniała gęsto zabudowana osada z domami słupowymi, a w późniejszych warstwach odnaleziono między innymi ceramikę, przęśliki, ciężarki tkackie oraz metalowe elementy stroju.
Naturalnie obronne położenie wapiennego ostańca sprawiło, że miejsce przyciągało ludzi przez bardzo długi czas. Góra
Marbod należy do najbardziej wpływowych postaci świata barbarzyńskiego początku I wieku naszej ery. Był markomańskim arystokratą, który część młodości spędził w Rzymie, gdzie miał okazję poznać siłę cesarstwa oraz mechanizmy jego funkcjonowania. Po powrocie do swoich objął władzę nad Markomanami i przeniósł ich centrum polityczne do Kotliny Czeskiej, na ziemie opuszczone wcześniej przez celtyckich Bojów. W krótkim czasie wokół Marboda powstał rozległy układ polityczny obejmujący wiele ludów Europy Środkowej. Strabon
Nosili je przez setki lat. Popularne w starożytności zawieszki w kształcie topora - amulet, symbol czy znak przynależności?
Niewielkie srebrne zawieszki w kształcie topora znajdowane są również na ziemiach kultury przeworskiej. Miały zwykle zaledwie kilka centymetrów długości i noszono je jako wisiorki.
Podobne przedmioty znane są z bardzo rozległego obszaru Europy Barbarzyńskiej, od dorzecza Łaby po Krym. Występowały przez wiele stuleci, od schyłku okresu przedrzymskiego aż po czas wędrówek ludów.
Kopalnia w Rudkach u podnóża Łysogór uznawana jest za najstarszą znaną pradziejową kopalnię rud żelaza z elementami podziemnej eksploatacji na ziemiach Polski.
To ważne, bo w świętokrzyskim ośrodku metalurgicznym okresu rzymskiego dominowało prawdopodobnie pozyskiwanie rudy z powierzchni lub płytkich odkrywek. Rudki pokazują jednak, że obok takich prostszych metod istniały także bardziej zaawansowane formy górnictwa. Archeolodzy odkryli tam szyby schodzące nawet kilkanaście metrów pod ziemię oraz chodniki zabezpieczane drewnianą obudową.
Historia Gotów na ziemiach nadbałtyckich nie była pojedynczym najazdem ani krótką wojną. Był to długi proces, który przez kilka pokoleń zmieniał układ sił w świecie kultury przeworskiej.
Późna tradycja gocka, zachowana przez Jordanesa, opowiada o przybyszach z północy, którzy po dotarciu nad południowy Bałtyk walczyli najpierw z ludami wybrzeży i wysp, a później z Wandalami związanymi ze światem kultury przeworskiej. Archeologia nie pozwala odtworzyć tych wydarzeń dokładnie krok po kroku, ale rzeczywiście pokazuje,
Szlak bursztynowy kojarzy się zwykle z handlem, ale jego znaczenie było znacznie szersze. Łączył Bałtyk z rzymskimi prowincjami, a wraz z bursztynem wędrowały nim monety, importy, informacje, kontakty i prestiż. Dla społeczności żyjących na obszarze kultury przeworskiej kontrola nad taką drogą mogła oznaczać realną siłę. Tam, gdzie przechodzili kupcy, powstawały punkty wymiany, sojusze, zależności i elity korzystające z pośrednictwa. W tym kontekście Związek Lugijski można widzieć nie tylko jako nazwę ze źródeł,
Pod koniec I wieku n.e. północno-wschodnia granica rzymskiej Pannonii znalazła się w centrum napięć politycznych i militarnych. Cesarstwo prowadziło wojnę z Dakami, a jednocześnie komplikowały się relacje z ludami zamieszkującymi ziemie na północ od Dunaju: Markomanami, Kwadami i Jazygami. Gdy część dotychczasowych sojuszników odmówiła przysłania posiłków na wojnę dacką, Rzym próbował rozgrywać sytuację szerzej, wciągając do konfliktu inne społeczności Barbaricum. W źródłach pojawiają się w tym kontekście Semnonowie oraz Lugiowie z dorzeczy
Estiowie są jednym z ciekawszych ludów północnej Europy opisanych przez Tacyta, ale ich świat nie leżał nad Dunajem ani nad Renem, tylko przy chłodnych wybrzeżach Bałtyku. Rzymski autor widział ich jako społeczność odmienną językowo i obyczajowo od wielu ludów Barbaricum, związaną z morzem, rolnictwem, bursztynem i własnymi formami kultu. Dziś najczęściej łączy się Estiów z zachodniobałtyjskim kręgiem kulturowym Sambii i okolic. To właśnie tam fale wyrzucały bursztyn, który później trafiał daleko na
Targ w świecie kultury przeworskiej nie był tylko miejscem wymiany towarów. Był też przestrzenią spotkań, rozmów, umów, wieści z daleka i kontaktów między ludźmi pochodzącymi z różnych części północnej Europy. Obok lokalnych produktów mogły pojawiać się tam skóry, sery, miód, sól, narzędzia żelazne, paciorki, bursztyn znad Bałtyku, rzymskie szkło, amfory i monety. Takie miejsca łączyły codzienną gospodarkę z dalekosiężnym handlem, a lokalne osady ze światem szlaków prowadzących ku Imperium Rzymskiemu. Targ był
Na ziemiach dzisiejszej Polski w starożytności grano także w gry planszowe. Archeolodzy odkrywają szklane pionki, tablice do gry i inne elementy takich zestawów, często w bogatych grobach należących do elit kultury przeworskiej.
Nie musieli to być wyłącznie wojownicy. W takich pochówkach widać świat ludzi wysokiego statusu, lokalnych przywódców, kupców i osób utrzymujących kontakty z dalekimi regionami. Obok elementów gier pojawiają się naczynia do picia, importowane przedmioty, ozdoby i inne kosztowności, co sugeruje,
Kotynowie to jeden z ciekawszych ludów znanych ze źródeł rzymskich. Zamieszkiwali karpackie obszary dzisiejszej Słowacji i pogranicza południowej Polski, a archeolodzy najczęściej łączą ich z kulturą puchowską.
Tacyt pisał, że posługiwali się językiem Celtów i zajmowali się wydobyciem oraz obróbką żelaza. Źródła wspominają też o trybutach płaconych Kwadom i Sarmatom, co można wiązać zarówno z zależnościami politycznymi, jak i ze znaczeniem karpackich ośrodków hutniczych.
W czasie wojen markomańskich ziemie Kotynów znalazły się w
Longobardowie należą do ludów, których własna tradycja zachowała pamięć o dalekiej wędrówce z północy Europy. W relacji Pawła Diakona ich wcześniejsza nazwa brzmiała Winnilowie, a droga ku południu prowadziła przez obszary związane także z Wandalami i innymi ludami północnego Barbaricum.
Legenda wspomina konflikt z wodzami wandalskimi Ambri i Assi oraz decyzję o walce zamiast płacenia daniny. Obok motywów mitycznych pojawiają się jednak ślady rzeczywistych napięć związanych z przemieszczaniem się ludów i walką
Totem Studio
Dokumentalne opowieści o historii i dawnych społecznościach.
Z okruchów przeszłości układamy obraz minionych dni.
Totem Studio – kronika dawnych światów.
Od pierwszych wiosennych prac na polach, przez lato i czas zbiorów, aż po przygotowania do nadchodzącej zimy. Uprawa ziemi, hodowla zwierząt, zbieractwo, łowiectwo, rybołówstwo i gromadzenie zapasów tworzyły podstawy życia całych społeczności.
To spojrzenie na kulturę przeworską nie przez wojny, wędrówki i wielką politykę, lecz przez rytm pór roku