Pisma przesyłałem pełne błędów formalnych, mój siusiak był zbyt mały by straszyć sądami, pozew złożyłem bo moja twarz narusza moje dobra osobiste, aż wreszcie zostałem znokautowany jeszcze zanim rozpoczął się proces - tak w skrócie wyglądała rzetelna, rzeczowa i obiektywna relacja mojego ulubionego blogera.
Dzisiaj głos zabrał Sąd. W całości przychylił się do pozwu i za naruszenie moich dóbr osobistych nakazał Piotrowi W. pseud. "Matka Kurka": - usunąć wszystkie cztery objęte