@WscieklyIRozjuszonyManlet: moje „defekty”? to, ze mam czelność oczekiwac od faceta czegos wiecej niz braku grzybicy i zdolnosci do rozmowy bez kwiku o simpowaniu. ze nie interesuje mnie typ, co zalicza wszystko co sie rusza, bo mam odrobine instynktu samozachowawczego. ze chce miec o czym pogadac i nie nudzić się przy kimś, kto żyje tylko memami z reddita. wiem, dramat. jak śmiem miec wymagania wykraczające poza „ma puls”.
@WscieklyIRozjuszonyManlet: nigdzie nie napisalam, ze to wina wszystkich facetow, ani ze mam problem z plcia jako taka. mam problem z konkretnymi zachowaniami, nie z chromosomami. serio, jak ktos potrafi rozmawiac normalnie i nie traktuje mnie jak aplikacji do zaliczania lvl-i, to nie mam powodow, zeby byc „defensywna”. ale jak dostaje teksty o defektach, to tak – reaguje. niespodzianka, mam granice
źródło: IMG_6939
Pobierz