Przypomniała mi się akcja sprzed kilku lat i po cichutku sobie kisne xD
Tło historii: w pracbazie panowała grypa żołądkowa. Ludzie wybiegali do kibla I już nie wracali.
Przyszłam do domu i tak się złożyło że miałam ciut zielonego, to też postanowilam skorzystać z okazji. Wiadomo jak jest, po miłej fazie weszło gastro a potem spanko.
Tło historii: w pracbazie panowała grypa żołądkowa.
Ludzie wybiegali do kibla I już nie wracali.
Przyszłam do domu i tak się złożyło że miałam ciut zielonego, to też postanowilam skorzystać z okazji. Wiadomo jak jest, po miłej fazie weszło gastro a potem spanko.