@AurenaZPolski: Masz rację. Sprawdzałem dwie osoby i mi daty nie odświeżyło. To słabo, bo jakoś mam wrażenie, że bez niego (i kilku innych osób), to już nie ten sam tag. I już się cieszyłem, że wraca... ( ͡°ʖ̯͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja prdlę, jak trzeba być ciemnym, żeby wyrzekać się potomstwa w imię czegoś, czego nie ma. Ja na szczęście odziedziczyłem brak wiary po rodzicach. A co do kobiet, no tępe one bywają, jeżeli chodzi o temat ślubu. Aż przykre to. A jak już trafi się jednak taka, co chce kościelny i nie zrezygnuje tak beznadziejnie głupio, to to, co tutaj nadmieniają inni, to się nazywa ślubem ekumenicznym. Wszystko jest
#anonimowemirkowyznania Kurde Mircy :D poproszono mnie o "mentoring" (czy jak tam to się zwie w różnych korporacjach) nowego młodego pracownika. Zazwyczaj nie jest to nic trudnego, ot, zostajesz po prostu wskazany jako "point of contact" dla świeżaka, coby nie zawracał głowy wszystkim naokoło. Zazwyczaj w takim przypadku umawiamy się na kawę w kuchni i trochę rozmawiamy, ja opowiadam o pracy, zespole, zadaniach itp. Słowem nic trudnego ani przesadnie ciekawego. Jednak
Ja coś czuję, że kolega może być w rzeczywistości niezłym pranksterem. Biorąc pod uwagę pkt 1, to mniemam, z tego co napisałeś, że kolo miałby ochotę napisać tego maila z konta kolegi, więc... Może nie umie się wyluzować i źle zagadał, bo go stres zjada, ale wymowa tego jest dla mnie jasna. Bada, świadomie lub też nie, na ile przy kim może sobie pozwolić. Może poza pracą nie lubi być sztywniakiem, pomimo
#anonimowemirkowyznania Kiedys bylem w friendzone z kobieta mojego zycia (wtedy). Dla mnie ideal. Spotykalismy sie bardzo czesto, z czasem pojawiala sie miedzy nami więź, ale brakowalo bliskosci i czulosci oraz jasnych oczekiwan. Czesto czulem sie przez nia odpychany a gdy kiedys rozmawialismy o nas to oznajmila mi ze ona do niczego sie nie chce spieszyc, nie chce niczego obiecywac i ze nie jest gotowa na zwiazek a jak mi to