Historia o dziku. Idę przez las, nagle widze krzaczory, takie wielkie. Myśle, że tam w środku może coś siedzieć. Nagle widzę, z krzaków wychodzi dzik, taki ogromny. Ja w panice zacząłem uciekać a dzik w pogoń za mną. Nigdy nie miałem takiego boosta, w moich żyłach zaczęło płynąć Mountain Dew (chyba), a ja uciekam jak U. Bolt. W końcu patrzę, nie ma dzika. Nagle z boku słyszę szelest. Znowu uciekam a dzik