Mirki, pijcie ze mna pierwszy motocyklowy kompot! Oto moje pierwsze moto, zdjęcia prosto z oglądania. Teraz tylko rejestrowac i jezdzic! Kawasaki er 5, 1997, 17k przebieg (sprawdzane przez mojego fachowca od moto) stan jak z "fabryki". Jezdzila na nim kilka lat kobieta i dostosowala go mega do jazdy pod siebie. Kolor zmienila, bo taki ladniejszy (sprawdzane, czy nie było szlifu czy rys) W zestawie navi garmina, podgrzewane manetki, kufry, szybka i owiewki
Ładowanie ''żywej torpedy'' Maiale na okręt. Wokół stoją komandosi Decimy.
Dzisiejszy wpis zadedykuję pewnemu znanemu jutuberowi o nazwie ''Frustrujący Faktograf'', który wybitnie mi podpadł swoimi wypocinami na temat Włochów (i Francuzów też), robiąc z nich tchórzy i ofermy. Dedykuję to także wszystkim, myślącym jak on.
1939 rok. Wojna radziecko - fińska. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos: - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich! Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się
Komentarz usunięty przez autora