Może zrobimy jakieś spotkanie pożegnalne Roberta z F1? Napijemy się, powspominamy wyniki sprzed 2011 roku. Zapomnimy o tym co działo się od powrotu. A na końcu każdy podpisze zobowiązanie do nie pisania o Kubicy na tagu #f1 bo ten człowiek nie ma z tą serią nic wspólnego. Co Wy na to?