A idźcie w kij z tą wigilią sportowe świry. Przygotowałem sobie legalnie moje 3 pojemniczków i spakowałem na święta, kurczak, brokuł, ryż. Siadam ze wszystkimi do stołu i wyjmuję swoją szamę. Patrzyli na mnie jak na jakiegoś kosmitę. Mówię - matka weź podaj mi ocet winny, bo poprawia wrażliwość insulinową. Ona na to, że ma zwykły tylko. Aż się czerwony zrobiłem w środku spojrzałem cały w-------y na nią i dla rozluźnienia atmosfery