@guguszp: jak już to myślenie o śmierci czy zrobienie magika. Sama w sobie śmierć to naturalny, nieunikniony proces, który najczęściej nie jest czynem.
@Szumrzeczny: Na tym świecie nie brakuje chorób, z którymi sposoby walki są kompletnie prymitywne i trzeba się z nimi męczyć do końca życia, a i tak przyjdzie normik i powie, że to użalanie nad sobą i wymyślanie ( ͡°͜ʖ͡°). W sumie nawet na samym tagu bywają ludzie co mają normalne życia, studia skończone w terminie i dobra praca biurowa. Później założy taki tindera to
@Szumrzeczny: Normik ma ciężki początek ale się przyzwyczaja i później daje radę, ma spokojną głowę. Oczywiście po wszystkim się chwali jaki to nie jest zajebisty i poucza wszystkich dookoła. Przegryw wypruwa sobie flaki, a i tak ma ciągle bardzo ciężko. Ostatecznie wysiada psycha i pojawia się wyuczona bezradność. Cały ten schemat jest w zasadzie spowodowany intensywnymi lękami wynikającymi z różnych schorzeń (np. autyzm, fobia społeczna) i dalsze życie to ciągła
@baton967: Poucz się już teraz na te studia, masz dużo czasu i zobaczysz czy coś z tego będzie. Znajdź w necie jakie masz przedmioty, później materiały wykładowe i naucz się na kolosa. Później go rozwiąż i zobacz jak poszedł, jak masz wątpliwości to możesz wydać 50 zł to Ci go ktoś ogarnięty sprawdzi albo w sumie nie warto, na forum matematyka.pl profesjonaliści sprawdzą Ci kompletnie za darmo. Jeśli w warunkach
@baton967: Oficjalny status studenta magicznie nie zmieni sposobu myślenia, nawyków i podejścia do nauki. Największe kozaki na studiach to zawsze już wcześniej są pasjonatami i dużo dłubią, a generalnie na prawdziwych studiach tryb życia jest taki, że trzeba się uczyć. Teraz jak się potkniesz i zmarnujesz dzień to nie ma żadnych konsekwencji, więc warto próbować nabrać nowych nawyków.
@baton967: Ja sam owaliłem pierwsze podejście przez fobie i ogólne s----------e, ale wyciągnąłem z tego kilka obserwacji, które pomogły mi przetrwać. Zacząłem żyć tym co mam robić na studiach (w oczekiwaniu na kolejna próbę) nie mając nad sobą żadnego bata, z własnej inicjatywy. W dodatku później nie chodziłem na wykłady i ogólnie pojawiałem się na uczelni najrzadziej jak można było (czasem na samych kolosach/zaliczeniach), a wszystkiego uczyłem się w samotności.
@Akapolit: @abc-def @Szumrzeczny w ogóle koncepcja życia gdzie tworzy się człowieka bez jego zgody, a cały jego hardware jaki dostanie do walki z życiem jest losowany za pomocą rzutu kostką to okropna i niemoralna rzecz. Jeszcze jak chociaż się wylosuje coś ciekawego, nowa istota znajdzie jakąś pasję i społeczeństwo będzie płaciło za nią godny pieniądz to wtedy jakoś to zleci do tej śmierci. Problem jednak taki, że niektórzy
@Szumrzeczny: Najlepsze jest w tych uczelniach dowalanie niemożliwego do nauczenia zakresu przez co studenci robale muszą uczyć się rozwiązywać egzaminów/kolosów z zeszłych lat / ściągać / kombinować zamiast rzetelnie nauczyć się czegoś robić. Jakby człowiek by chciał serio być uczciwy i się uczyć normalnie to czeka go powtarzanie roku. Przykład z jednej z topowych politechnik - na jednym semestrze masz przedmiot o web devie i aplikacjach korporacyjnych od monolitu i
@Szumrzeczny: Niestety rynek pracy to tragedia, ale to wynika z samej specyfiki życia gdzie ludzie wymieniają energię na pieniądz przez co powstaje brutalna gra, gdzie jeden wkłada mało wysiłku, a drugi kończy na samym dnie jebiąc za trzech chłopa i dostając za to jakieś ochłapy. Fajnie jest urodzić się w wojewódzkim, bo wtedy łatwiej z robotą i można mieszkać u starych przez co nie trzeba zostawiać prawie całej pensji na wynajem...