Dla mnie całe te kołczingi są gówno warte, chociaż są osoby dla których osoba gadająca z widowni do 1000 ludków...może pomoże..
tak czytam wypowiedzi i mam jedno podsumowanie do całego tego co się dzieje: żal mi czasami ludzi którzy korzystają z tego typu rzeczy (a nie są to profesjonalne spotkania z terapeutą, który zajmie się dana osobą), bo oznacza to że brak wokół nich dobrych osób. Dla mnie lepszym kołczingiem będzie pójście
tak czytam wypowiedzi i mam jedno podsumowanie do całego tego co się dzieje: żal mi czasami ludzi którzy korzystają z tego typu rzeczy (a nie są to profesjonalne spotkania z terapeutą, który zajmie się dana osobą), bo oznacza to że brak wokół nich dobrych osób. Dla mnie lepszym kołczingiem będzie pójście


1. oficjalne przedsądowe pismo z żądaniem wydania rzeczy
2. napisać pozew, ze wszystkimi załącznikami etc
3. złożyć pozew w sądzie rejonowym
4. czekać na rozprawę (ewentualnie dodatkowo uzupełnić braki procesowe - opłaty etc)
Ja właśnie wygrałem z jednym sławnym sklepem online sprawę w sądzie, bo nie wydali mi zakupionych rzeczy - czekam tylko na uprawomocnienie się wyroku. Opłatę sądową oczywiście odzyskujemy od pozwanego.
Trzeba pamiętać o tym, że każdy może taki pozew złożyć (jeśli do transakcji doszło = przepisy prawa + obowiązujący regulamin sklepu z dnia zakupi, który się akceptuje przy płatności etc.). Pozew nie musi być formułowany przez prawnika ponieważ są gotowe schematy,