@prisoner: też żałuje, ale jak człowiek jest młody to jest głupi, na to nie ma lekarstwa. Ale A2 wyniosłem ze szkoły, zawsze to jakaś podstawa, bo zaczynanie od całkowitego zera też jest straszne. ;)
Zaś te książeczki są żenująco drogie jak na moje zarobki, chciałem sobie kupić swoje ale zwątpiłem, gdy za kieszonkowe repetytorium mam zapłacić 50 euro+wysyłkę. Czasem pożyczam takie sensowniejsze, 1000 stron A4 w twardej okładce to ceny sięgają
Wczoraj jadąc do pracy o tej porze czytałem Kinga, "Pan Mercedes". Specyficzna fabuła. Wracając 12 godzin później przegląd wydarzeń. Nie powiem, trochę się przeraziłem. Ten świat straszny jest przez takich ludzi.
W sklepie: - Proszę cacao? - Nie ma - ekspedientka odpowiada. - Jak nie ma, jak jest - upiera się klient i wskazuje: - o, tu stoi! - A... To kakao - wyjaśnia sklepowa. I dodaje: - To nie wie pan, że ce czyta się jak ka? Co jeszcze podać? - Kukier! - Mówi się "cukier" Facet do siebie: - O
#pytanie