Przeglądam sobie ogłoszenia i zwróciłem uwagę na jedno z nich. Wszystko ładnie, pięknie, rocznik, przebieg ale vinu nie ma. W treści bajera, że auto ściągnięte dla żony ale, że dostała służbowe to sprzedaje. Nie mam screenów poprzedniej wersji ogłoszenia ale było jeszcze napisane, że sprzedaż prywatna i nie handlarz. Wyszukałem numer i jedna opinia, że już coś sprzedawał i miał być bezwypadek a okazał się kibel. Napisałem wiadomość z prośbą o Vin. Dzień czy dwa
@polip2: otomoto jest proste. Nie ma vinu to bity. Ze stanów, Kanady itp to bity. Nie ma kraju pochodzenia to bity. Dużo lepsza wersja (mocniejszy silnik, skóry, szyberdach, podgrzewane fotele itp) niż inne w tym samym roczniku i cenie to bity.
Wszystko ładnie, pięknie, rocznik, przebieg ale vinu nie ma.
W treści bajera, że auto ściągnięte dla żony ale, że dostała służbowe to sprzedaje. Nie mam screenów poprzedniej wersji ogłoszenia ale było jeszcze napisane, że sprzedaż prywatna i nie handlarz. Wyszukałem numer i jedna opinia, że już coś sprzedawał i miał być bezwypadek a okazał się kibel.
Napisałem wiadomość z prośbą o Vin. Dzień czy dwa
źródło: 1000028265
PobierzNie ma vinu to bity.
Ze stanów, Kanady itp to bity.
Nie ma kraju pochodzenia to bity.
Dużo lepsza wersja (mocniejszy silnik, skóry, szyberdach, podgrzewane fotele itp) niż inne w tym samym roczniku i cenie to bity.