Jeśli twoim celem naprawdę byłoby ratowanie zwierzątek w jak największej liczbie, to błędem jest jedzenie większych zwierząt wymagających dużych ilości upraw. Kurczak w hodowli przemysłowej je głównie zboże i soję hodowaną na wielkich uprawach pestycydowych. Karmienie zwierząt roślinami, a potem jedzenie tych zwierząt, marnuje część tych kalorii. To oznacza więcej ziemi, więcej upraw -->
Krowy hodowlane nie są gatunkiem dzikim. Istnieją prawie wyłącznie dlatego, że jest popyt na wołowinę czy tam mleko. Jeśli one by znikły, nie wystrzeliłaby nagle populacja dzikich krów. A spadłoby w jakimś stopniu zapotrzebowanie na pola pełne pestycydów - mniej martwych owadów. Chyba, że polujesz na bizony w UK jeżdżąc tirem – wtedy zwracam honor 😄
@adamsowaanon: To ciekawe, bo z jednej strony zależy Ci na życiu krów, a z drugiej na życiu owadów. Pytanie kogo bardziej? Jeśli krów, to nie warto ich hodować, wykorzystywać i zabijać, dla ich dobra. Jeśli owadów, to też nie warto hodować i zabijać krów, co wyjaśniono powyżej :)
Ciekawe i ważne badanie, szczególnie że na polskich dzieciach. Minus jest taki, że jest to jedno małe badanie. Są dane z innych krajów albo analizy, gdzie nic takiego nie wychodzi.
Wiem że to troll, ale warto wyjaśnić:
Jeśli twoim celem naprawdę byłoby ratowanie zwierzątek w jak największej liczbie, to błędem jest jedzenie większych zwierząt wymagających dużych ilości upraw.
Kurczak w hodowli przemysłowej je głównie zboże i soję hodowaną na wielkich uprawach pestycydowych. Karmienie zwierząt roślinami, a potem jedzenie tych zwierząt, marnuje część tych kalorii. To oznacza więcej ziemi, więcej upraw -->
Krowy hodowlane nie są gatunkiem dzikim. Istnieją prawie wyłącznie dlatego, że jest popyt na wołowinę czy tam mleko. Jeśli one by znikły, nie wystrzeliłaby nagle populacja dzikich krów. A spadłoby w jakimś stopniu zapotrzebowanie na pola pełne pestycydów - mniej martwych owadów.
Chyba, że polujesz na bizony w UK jeżdżąc tirem – wtedy zwracam honor 😄