Zostaliśmy z kumplem zaproszeni na domówkę do znajomych. Jako, że był to dość duży spontan, a my byliśmy już poza domem i się nam śpieszyło, wzieliśmy jakąś piewszą-lepszą złotówę z postoju.
Po dotarciu na miejsce, zapłaceniu 30zł + 15zł esktra, bo promocja, wchodzimy do mieszkania. Cześć, cześć, browarki ciepłe, no, ale cóż, wyjścia nie ma. Naszą uwagę przykuł on. Nieznajomy. Uśmiechnięty, twarz rozanielona, butelkę z Harnasiem podnosi pijąc nasze
@peterp: pierdzielenie. Rozmawiałam z niejednym taksówkarzem - każdy mówił, że nie widzi różnicy w ilości zleceń. Mało tego finansowo też świetnie stoją - każdy ma własne mieszkanie, często dwa, jakaś działka na Mazurach, dzieciaki na studiach za granicą. Tym bardziej kij w oko tym co strajkują.
@malutka_Asienka: bo Uber wytworzył nowy popyt, a weekendy i święta złotówy i tak nie były w stanie zaspokoić istniejącego popytu więc i tak nie podbierali klientów.
#danielmagical