Czołem Miraski. Od pewnego czasu nie mogę zaznać spokoju ducha. Siedzi mi w głowie wiele rzeczy i chciałbym Was prosić o odpowiedź na pewne ważne dla mnie pytanie (pojawi się na końcu). Zanim je zadam chciałbym opisać swoją sytuację.
Studiowałem w Krakowie pewien kierunek (mniejsza o to jaki). Już w trakcie pierwszego semestru uznałem, że nie trafiłem z wyborem i uznałem, że przeniosę się na AM w Gdyni (od młodego chciałem iść
@Tichy: Z Ojcem gadałem, ale wiesz jak to jest. Spędził na morzu ponad 20 lat, trochę inaczej patrzy na życie, myślę, że morze zmienia ludzi (oczywiście nie uważam, że na gorsze ;) )
@Czlowiek_o_niewyspanej_twarzy: Chyba jakiej decyzji nie podejmę, mogę jej za jakiś czas pożałować. To jest właśnie najgorsze :) Chociaż masz rację - w razie czego można uciec od pływania na rzecz rodziny. To prawda.
Studiowałem w Krakowie pewien kierunek (mniejsza o to jaki). Już w trakcie pierwszego semestru uznałem, że nie trafiłem z wyborem i uznałem, że przeniosę się na AM w Gdyni (od młodego chciałem iść