Nie wiem jak to się stało, rozmawiałam z mamą w piątek ok południa wieczorem wymieniliśmy smsy, rano w sobotę dowiaduje się, że jest w stanie ciężkim w szpitalu. Wracała z pracy, dostała ataku astmy, poprosiła o pomoc ludzi na przystanku i straciła przytomność. Renimowali ja 20 min, teraz jest w śpiączce w szpitalu. Nie wiadomo w jakim stanie będzie jak ją wybudza, czy się w ogóle wybudzi. A ja jestem 400 km
@alittlegosu
@EdlortKalen
@19_85
@MartwyGoryl
Dzięki wielkie, oby mama wyszła z tego