Gdzie się podziało moje życie? Co się stało z tyloma latami? Jeszcze niedawno biegałem po boisku z kolegami i graliśmy zaciekle mecze. Dzień w dzień inne zajęcie, gonitwy po świecie, realizacja tych małych marzeń. Kiedy to ustąpiło zgorzknieniu i monotonności dnia codziennego? Co się stało ze wszystkimi moimi znajomymi... czasami zastanawiam się, jak ułożyło im się życie, czy utrzymują ze sobą kontakty, czy nie popadli w bezdenną przepaść smutnego życia jak Ja.
@MyslalemNadTymNickiemDuzoZaDlugo: jedyna dobra strona bycia przegrywem to brak wspomnień do których się chce wracać. Każdy dzień to narodziny dla przegrywa.