Tak się zastanawiam nad pewną rzeczą w temacie kradzieży samochodów:
Dlaczego, nigdy, w żadnym rankingu TOP kradzionych nie występuje żaden model BMW? Przecież na tak popularne modele jak E46, E39, E60 teoretycznie mogliby się kusić - rynkowo jest to warte podobnie jak kilkuletnie auta topowo kradzionych marek, w częściach tym bardziej. Jest jakieś logiczne uzasadnienie?
Nie wiem ile w tym prawdy ale spece od wędzenia mówili mi że beemki nie jest ciężko ukraść oczywiście jeżeli ma się odpowiedni sprzęt i umiejętności, ale problemem jest ukrycie że jest kradziona, przykładowo na większości części jest wybity vin.