Też macie takie lekko autystyczne skrzywienie, że prawie wszystko co robicie to rozkminiacir, żeby robić to tak, aby jak najmniej przeszkadzać innym? A jeśli robię coś co jakoś utrudnia życie innym to analizuję na ile mi to ułatwia życie a na ile utrudnia innym. Jeśli stosunek tego, że mi dana rzecz naprawdę mega ułatwi życie a innym ludziom w bardzo znikomym stopniu je utrudni i mogą łatwo to utrudnienie w jakiś sposób obejść to to akceptuje, natomiast jeśli jest na odwrót, że dla mnie to mała korzyść a dla innych będzie mega uciążliwe to staram się znaleźć jakieś inne wyjście albo zaniechuję takiego działania. Oczywiście wiadomo, różnie wychodzi czasem się też człowiek zapomni ale generalnie taki proces w głowie się dzieje u mnie praktycznie cały czas.
Na przykład jeżdżąc autem zatrzymując się gdzieś albo ustawiając się gdzieś do skrętu zawsze tak kminię gdzie stanąć żeby nie utrudniać innym ich manewrów, jak idę z buta to na przykład dochodząc do przejścia analizuje ile jedzie samochodów, jeśli jedzie jedno dwa auta to dla mnie jest mniejszy koszt odczekać 5s aż przejadą niż dla nich się zatrzymywać i rozpędzać od nowa więc nie podchodzę do przejścia, żeby przejechali.
W domu jak ćwiczę to kupiłem jakieś maty, żeby nie słychać było jak robię jakiś wysoki czy coś, nawet przykładałem je do ściany działowe i waliłem w nie pięścią a potem w gołą ścianę, żeby sprawdzić ile to daje, żebym miał wyobrażenie jak to może być u sąsiadów słychać xD
@krucjan: Mam tak, nawet te sytuacje o których piszesz (oprócz ostatniej) to u mnie 1:1. Wczoraj rozkminiałem od której strony domu zacząć kosić trawę, bo sąsiedzi siedzieli na dworze i nie chciałem im za bardzo hałasować, a musiałem akurat wtedy to robić.
@SaintWykopek: na tvn turbo był kiedyś taki program o robieniu przedmiotów w garażu za małe pieniądze. No i podawali ceny wszystkich potrzebnych materiałów. Pamiętam jeden przypadek (obstawiam, że tak było czesto), że końcowy koszt czegoś wyniósł kilka złotych, ale potrzebny materiał to normalnie wart był z kilka dych albo więcej, ale oni podali 0, bo akurat to znaleźli na strychu XD. Więcej już tego nie oglądałem
@Krupier: Zbierałem Kaczora Donalda jakoś w latach 2004-2006. Pamiętam, że w tamtych czasach chyba jako dodatek do jakiejś gazety był dodawany komiks, zdaje mi się że o nazwie "To i owo kolorowo". W tym komiksie były różne postacie Disneya, głównie Myszka Miki i KD. Zastanawiam się, czy powstawało więcej komiksów o KD, ale takich "nieoryginalnych". Kiedyś w szkole ktoś miał jeden egzemplarz KD, ale wyglądał inaczej niż ten który ja
Brak punktów Dżordża to karma za sugerowanie w 3. odcinku ostatniego sezonu Drive to Survive, że w Williamsie jego kolega ze zepołu chlał alko podczas weekendów wyścigowych. #f1
Chociaż po części Żyła coś mądrego powiedział przyznając, że ze mocno trenowali przed sezonem, ostatni miesiąc przed startem to była przesada i już czuł, że nie będzie dobrze. Wyniki w Kussamo go w tym utwierdziły. #skoki
#skoki No szkoda, Rudzińskiego słuchałem mniej więcej od czasu, gdy Martin Shmitt wygrał pierwszy puchar świata. Komentował wtedy na zmianę z sp Chruscickim.
Zanim wszyscy znikną z tagu to może podsumowanie sezonu. Odemnie: -Polacy bardzo słabi, 2 podia Zniszczoła. - Kraft najlepszy na przestrzeni sezonu. -Kobayashi zwycięstwo w TSC z samymi drugimi miejscami w konkursach. -Mocny Wellinger. -Granerud pod formą. Słabi Norwedzy i aferka z trenerem.
Jestem behapowcem w pewnej firmie. Nadzoruję ponad 200 pracowników. Powiem tak. Kierowcy ciężarówek to są największe matoły z jakimi w życiu pracowałem. Większość z tych ludzi ma problem z pisaniem i czytaniem a ja muszę ich uczyć zasad BHP i bezpiecznej jazdy. Nie da się! chociaż bym wychodził z siebie i stawał obok to się k---a nie da. Im się mózgi resetują metr za progiem sali szkoleniowej. Codziennością jest, że oni nie zdają prostych testów po szkoleniu. Nawet jak im dyktuję odpowiedzi to źle zaznaczają i nie zdają! Wszystkie szkolenia jak krew w piach. Oni k---a nie są w stanie przyswoić żadnych zasad BHP. Mają zdrowie i życie innych ludzi kompletnie za nic. Tłukę im do tych zakutych łbów, że zdrowie i życie człowieka jest bezcenne i że muszą uważać na innych na drodze bo nie mają z nimi szans. Myślicie, że to coś daje? Mamy 40 wypadków przy pracy rocznie... Najgłupszy wypadek przy pracy kierowcy w mojej historii? Facet olał zalecenia ze szkolenia, nie stosował się do instrukcji producenta pasów do mocowania ładunków "on wie lepiej bo pracuje 10 lat". Tak k---a naciągnął pas rurką, że jak go odpinał to pas wystrzelił jak kusza i mu uciął palec... Nie jestem w stanie nauczyć tych durni do zapiania pasów! Oni uważają, że nie trzeba zapinać pasów jadąc ciężarówką. Facet zjechał z drogi do rowu. W------o go z siedzenia i tak p-----------ł głową w podsufitkę, że połamał kręgi... Najtrudniejsza branża świata. Ludzie trzymajcie mnie bo mi rozwali bebech ze śmiechu. Kierowcą tira nie zostaje się jak masz skończoną astronomię na Uniwersytecie Jagielońskim. Kierowcą tira zostaje się jak nie potrafi się robić w życiu k---a NIC. Ci goście byli w stanie przyswoić tylko umiejętność kręcenia kółkiem. 80% kierowców ma szkołę podstawową! A co robią kierowcy ciężarówek każdy kto jeździ widzi. Mają w dupie wszystkich. Zajeżdżanie drogi na autostradach bo sobie robią wyprzedzanie-wyścigi słoni na tempomatach bo jeden ma 89,5 a drugi 89,7 km/h wiec go wyprzedza bo policzył, że na 10000 km zaoszczędzi cztery minuty. Szeryfowanie na zwężkach i utrudnianie jazdy innym. Opona mu pęknie to ją p--------e do lasu w krzaki albo zostawi na środku autostrady, żeby się ktoś na niej r------ł. Włączcie sobie CB i posłuchajcie rozmów kierowców ciężarówek. To jest taki rynsztok, że warszawski furman dostaje opadu szczęki. Do tego dochodzą kradzieże paliwa. Każdy kierowca tira kradnie paliwo ze swojego samochodu. U nas montuje się dziesiątki zabezpieczeń na auta, żeby nie kradli ale zawsze jesteśmy krok za nimi! zawsze znajdą sposób, żeby spuścić. Jak wam tirowiec powie, że nie kradnie to go zapytajcie po c--j mu plastikowe bańki na pace.
#f1