Widzę, że na Wronieckiej mamy od eksmisji wojnę pozycyjną: Msze i kazania są prowadzone z Baranowa i mają ogólnie mniejszy wolumen niż ówcześnie na Wronieckiej, a pozostała część klekotania Michasia odbywa się przed drzwiami, bez innych konkretnych ruchów.
Tymczasem Salezjanie w ogóle nie angażują się w dalsze spory, mają Michasia w d… i czekają, aż sam się wykończy finansowo i zdrowotnie oraz na walce z Bobkiem.
Wieje nudą i monotonią, ale wydaje
Tymczasem Salezjanie w ogóle nie angażują się w dalsze spory, mają Michasia w d… i czekają, aż sam się wykończy finansowo i zdrowotnie oraz na walce z Bobkiem.
Wieje nudą i monotonią, ale wydaje




#wroniecka9