@DFWAFDS: szczyt jarania (tak z 1,5 paczki dziennie) przypadł na epizod z alergią i tak mnie dusiło, że nie mogłem pełnego zdania powiedzieć bez kaszlenia. Pewnego sobotniego poranka wyszedłem na fajkę i pomyślałem: ch*j z tym i wrzuciłem paczkę do kosza i wróciłem do domu :P Wspomagałem się niqiutinami mini żeby nie dostać delirki nikotynowej