W wieku 30 lat pierwszy raz w życiu dostałem napadu padaczkowego. Rodzice znaleźli mnie na podwórku. Był to dla nich szok. Myśleli, że umieram. Ale, najważniejsze to zachować zimną krew, i pomóc choremu. Nie ma się czego aż tak bać. Przy okazji znaleziska, pomyślałem, że warto by napisać coś na ten temat. Są pewne mity (np. wkładanie przedmiotów do ust choremu), które warto obalić.
@RandomowyMirek: Zaczęło mi się robić słabo. Jakbym wypił 0.5 litra. Oparłem się o budę dla psów (awaryjna. Normalnie nocują w domu). Zdecydowałem, że muszę pójść się położyć do domu. Psy były ze mną na spacerze, a ja z nimi parę metrów od wejścia od domu. Myślałem, że dam radę.
Od tego momentu nie pamiętam zbyt dużo. Jednak, to co zapisało mi się w hipokampie zmieniło w pewnym sensie moje życie i
Przetłumaczę oficjalne wskazania CDC (Centra Kontroli i Prewencji
Od tego momentu nie pamiętam zbyt dużo. Jednak, to co zapisało mi się w hipokampie zmieniło w pewnym sensie moje życie i
Ostatnie zdanie wygląda jakby sugerowało coś innego