Mimo że Marek i Judd są absolutnym topem od kilkunastu lat, grali przeciw sobie relatywnie mało na najwyższym poziomie. Wczoraj aż mi sie dziwny wydał ten skład finału, taki... nietypowy mimo, ze jak najbardziej zrozumiały. I tak sprawdziłem pobieżnie, że grali przeciw sobie tylko jeden czy dwa finały (jakieś GP). W turniejach potrójnej korony bardzo rzadko na siebie trafiali, dosłownie kilka starć max w QF w Mastersie i UK. Nigdy w MŚ.

mannoroth



Nawet na Discordzie można na palcach jednej ręki wpisy w czasie jednego turnieju policzyć (╯︵╰,)
Wczoraj niestety Szona poddałem i poszedłem spać. Zaskoczył mnie nad ranem.
Dzisiaj "bałełmu" chciałem dać szanse, ale jak widać maruda jednak był lepszy.
Pozdrawiam cieplutko na tagu :D