Mirki nabiłem się na takiego sztywnego pala bynajmniej nie azji moim autem. Niczym nie oznakowany, bez żadnej tablicy, patrząc od tyłu pojazdu zlewa się z przyczepą, a tablica na przyczepie mówiąca o końcu zestawu bardzo myląca. Policja najpierw stwierdziła że moja wina bo najechałem, ale uparłem się że musi być jakieś oznaczenie tego badziewia i odpuścili - skierowali sprawę na komisariat do dalszego rozpatrzenia bo nie znaleźli na to przepisu.
Auto z
Auto z

źródło: comment_rXi41QtTWco90cGrX7u71vxXVACQpHN8.jpg
Pobierz