@as2o3 przepraszam za zawracanie gitary ale jednak musiałem zrezygnować z gry. Myślałem że będzie to inaczej wyglądało ale moja sytuacja mi na grę nie pozwala.
Do niektórych jak grochem o ścianę, więc już nie wołam personalnie, ale piszę go ogółu. Dostałam kolejną, przesympatyczną powtórkę od gracza, który został zwyzywany od najgorszych, bo nie pojechał na pierwszą linię. Link do powtórki dla zainteresowanych, a dla tych, którzy nie chcą na to tracić czasu, załączę porobione przeze mnie screeny: http://wotreplays.com/site/1814116#team. Również twierdzę, że koleś nie zagrał najlepiej, ale oburzenie na styl gry kolegi, kiedy samemu jest się jedynie trollem
Pomimo tego że urodziny mam dopiero jutro to już wczoraj dostałem od cumpeli i cumpli prezent w postaci WoTowskiego kufla :D Więc tak trochę chwalę się i żeby nie spamować tagiem dodaję też wyniki z niedawnej bitwy ob.140 :) #wot #mirkowot
@as203 Szykuj się na kolejną skargę, tylko hmm... dziwną. Skosiłem jakiegoś pomidora, skończyło się tak, jak na obrazku.
Był na tyle uprzejmy, że zaprosił mnie na 1v1 i wziął E-100, więc wziałem Mysz. I nie po to, żeby go ubić, tylko po to, żeby go przetrzymać na treningu* i zmusić do strzelania złotymi pestkami. Na moje oko, stracił między 140 a 200 k srebra... Imo lepiej tak, niż ticket do supportu.
Po dzisiejszym ataku na twierdzę, o którym raczej nie można powiedzieć, że był udany, pozwalam sobie na wyciągnięcie konsekwencji z postawy niektórych OBECNYCH W GRZE czołgistów. 20:45, zaproszenie do ataku na wrogi Stronghold zostaje automatycznie wygenerowane. Jedna, druga i milion kolejnych prośb na czacie klanowym o dołączenie do bitwy. I co? I ZERO reakcji. ZERO informacji dlaczego nie, ZERO jakiejkolwiek p---------j odpowiedzi! W pierwszej chwili pomyślałam, że po prostu albo obecne
Chciałem się tylko pochwalić, że wszedłem wczoraj specjalnie tylko i wyłącznie przed godz. 21, by wspomóc klan w walce o twierdzę. Musiałem się z kimś tym podzielić. Dziękuję :D A i byłbym wdzięczny, gdyby umieszczane były na kanale Tylko Mirko daty i godziny następnych ataków, jak to miało miejsce ostatnio, gdyż jest to bardzo pomocne. Pozdro Mirasy i Mirabelkasy.
Z tego miejsca (i o tej porze) chcę podziękować wszystkim klanowiczom, dzięki którym uniknęłam kompromitacji walcząc sama z ekipą, którą jak widać, udało się ograbić. Wierzyłam, że szklarniowce nie wystawią składu, więc praktycznie nikomu nie wspominałam o nocnej walce - ot, myślałam stawić się sama. Jakież było więc moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że MIRKI już czekają.. a i o walkowerze można zapomnieć, bo przeciwnik nie chce być łatwo ograbiony. Pod żadnym pozorem
Jakbyście się kiedyś zastanawiali dlaczego gracze z Bałkanów często piszą coś o mirko podczas gry.
Oficjalna gazeta Jugosłowiańskiej Armii Ludowej ogłosiła konkurs na komiks o tematyce wyzwoleńczej. Niedługo później, w 1958 roku, Dečje novine zaczęły drukować pierwszy wielki hit – komiks Mirko i Slavko, opowiadający o przygodach dwóch małych pionierów walczących z naiwnymi i głupimi Niemcami. Slavko i Mirko okazali się tak popularni, że komiks wydawano jako osobną cotygodniową publikację o nakładzie
#mirkowot