Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
Na brak pracy jak i pieniędzy nie narzekam, nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto: - okulary u optyka (szkła fotochromatyczne do samochododu) - 1100zł, w necie 600zł z darmową dostawą - spożywka w markecie (krótkie daty) zawsze mam pełny koszyk tych produktów, nikt tego nie bierze, boicie się tego? - remont domu robię sam, bo też jestem z branży usług ;) - dziennie gotuję jedzenie w domu (wychodzi taniej i zdrowiej, zresztą
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
- okulary u optyka (szkła fotochromatyczne do samochododu) - 1100zł, w necie 600zł z darmową dostawą
- spożywka w markecie (krótkie daty) zawsze mam pełny koszyk tych produktów, nikt tego nie bierze, boicie się tego?
- remont domu robię sam, bo też jestem z branży usług ;)
- dziennie gotuję jedzenie w domu (wychodzi taniej i zdrowiej, zresztą
u mnie Katowice plomba to 200zł