Miałem wczoraj taką przygodę, tata mnie poprosił, żebym nakosił trawy dla kur. Poszedłem z kosiarką za dom, tam, gdzie w sumie nikt nie chodzi i kosiłem, a że fantazję mam ułańską, to robiłem sobie slalomy dla zabawy. Nakosiłem, zaniosłem kurom, poszedłem do domu.
A w domu mama mnie wzięła na stronę i zrobiła straszną awanturę, a to dlatego, że była u niej jakaś znajoma i patrzyły przez okno jak koszę, a ta
Małe cool story jak doprowadzić "ochroniarza" do nerwicy: Wybrałem się poszwendać po sklepach w centrum Gdyni - niby kasa w portfelu ale brak "konieczności" zakupu czegokolwiek Wchodzę do Rossmana i wącham sobie żele pod prysznic - tak na luzie bez pośpiechu Po jakichś 15 minutach. z aż za nadto zawalonym nosem od tych wszystkich zapachów postanowiłem sobie wyjśc nie kupując niczego. Omijam więc kolejkę do kasy i... prawie wyszedłem. Drogę zastąpił mi kloc 2x2 z totalnym ABSem, wyrazem twarzy a'la King Kong i grobowym tonem oświadcza - proszę na bok w celu sprawdzenia zawartości kieszeni.
( ͡° ʖ̯ ͡°)
#nadtag