Pieczołowicie wyselekcjonowane, gwarancja smaku, z najlepszego mleka, streetfood, kontrola jakości i inne tego typu bzdury...
Nie mogę z tego marketingu na opakowaniach produktów spożywczych. Ja rozumiem informację niosącą jakąś treść i znaczącą, typu "ekologiczne", "bez konserwantów" itp., ale tak mnie śmieszą te takie niby niosące treść informacje, które jednak nie mają żadnego sensu i treści tak naprawdę do tego często okraszone jakimś "znakiem graficznym" tak bardzo modnym ostatnio... Gwarancja smaku? A co
Nie mogę z tego marketingu na opakowaniach produktów spożywczych. Ja rozumiem informację niosącą jakąś treść i znaczącą, typu "ekologiczne", "bez konserwantów" itp., ale tak mnie śmieszą te takie niby niosące treść informacje, które jednak nie mają żadnego sensu i treści tak naprawdę do tego często okraszone jakimś "znakiem graficznym" tak bardzo modnym ostatnio... Gwarancja smaku? A co



Ja rozumiem, że moda ma swoje prawa, ale powinna ona iść w kierunku, że ma być lepiej (albo przynajmniej nie znacznie gorzej). Nie rozumiem natomiast mody na dziurawe spodnie. Jakim kretynem trzeba być by takie coś nosić. O gustach się nie dyskutuje więc nie będę komentował obrzydliwego wyglądu tego "ubrania", ale przecież w takim czymś jest zimno i nieprzyjemnie bo wieje przez te dziury.
źródło: comment_M18hZvm2c3iLDTBnWDm4NBRGJhI0Dp6D.jpg
PobierzZarzutka 1/2 bo złapałem
@kukkukkuk: