@Bajo-Jajo To tylko auto, ktore mozna naprawic. Jak tak Cie to boli to kup sobie cos czego nie szkoda i nie utrudniaj zycia innym. Gardze takimi bucami.
@bylem_zielonko mylisz dwie rzeczy - bezpodstawne utrudnianie zycia innym wywolane przez paranoidalny strach z intencjonalnym niszczeniem mienia.
Sam jezdze autem premium, wkurzylbym sie gdyby ktos porysowal etc, ale nie o--------a mi zeby jezdzic po parkingu 10 min w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca albo zajmowania 2 stanowisk. A "jebniecie telefonem" to byloby raczej postawienie auta w miejscu wysokiego ryzyka.
Nie wiem czemu odpisalem, bo mam wrazenie ze i tak nie zrozumiesz.
@bylem_zielonko no dla mnie parking miejscem wysokiego ryzyka nie jest. Co jak nie znajdziesz podwojnego miejsca? Wracasz do domu? To jest paranoja. Nie mam zadnej szkody powstalej na parkingu, a jezdze 20 lat.
@DulGukat: te ograniczenia są: a) przy szkołach, przedszkolach etc b) w strefach zamieszkania (tak jak w PL na osiedlach są i jest limit 20kmph) c) w małych uliczkach, najczęściej gdzieś w centrum, gdzie często jest na tyle ciasno, że trzeba zwolnić, żeby się minąć (wyobraź sobie jakieś "stare miasto" w mieście w PL) d) drogi wewnętrzne/dojazdowe na osiedla/strefę mocno zabudowaną równolegle do drogi głównej (oczywiście nie wszędzie, tylko, gdzie faktycznie
@wolodia: nie wiem czy zauważyłeś, ale w drugim komentarzu tutaj napisałem, że uważam, że raczej nie przesadzają z tymi ograniczeniami.
Wiem, ile to kosztuje tutaj, bo kilkukrotnie dostałem (na szczęście za niewielkie przekroczenie prędkości). Raz się nawet uśmiechnąłem, bo na ograniczeniu do 50 miałem zmierzone 54. 3 kilometry z tego odjęli, bo uznali to za tolerancję pomiarową etc i zapłaciłem 40 CHF za 51kmph na ograniczeniu do 50;)
Gardze takimi bucami.
Sam jezdze autem premium, wkurzylbym sie gdyby ktos porysowal etc, ale nie o--------a mi zeby jezdzic po parkingu 10 min w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca albo zajmowania 2 stanowisk.
A "jebniecie telefonem" to byloby raczej postawienie auta w miejscu wysokiego ryzyka.
Nie wiem czemu odpisalem, bo mam wrazenie ze i tak nie zrozumiesz.
Nie mam zadnej szkody powstalej na parkingu, a jezdze 20 lat.