Historia ujawnienia list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa to gotowy scenariusz na film sensacyjny. Sędziemu, który wchodzi do budynku sejmu, by oglądać listy, w ostatniej chwili cofa się delegację, Prezes UODO utrudnia wykonanie prawomocnego wyroku – a wszystko po to, by nikt się nie dowiedział, kto poparł kandydatury sędziów.
O jawności owych list wypowiedział się niedawno Naczelny Sąd Administracyjny, stwierdzając w jednym z wyroków, że:
Informacja o aktywności konkretnych sędziów jako funkcjonariuszy
@Pituch: komuna była ustrojem, który kastrował ludzi z myślenia, zresztą w podobny sposób jak pis teraz. Też był to system niewydolny gospodarczo, który sam siebie zjadł. Myślę jednak, że obecny przypadek pokazuje, że gdyby komuna nie zaczepiała kościoła i dała ludziom jedzenie to nie byłoby żadnych protestów.
Wykopowa zabawa. Zasady są znane, a wynikiem będzie imię twojej nowej młodej dalekowschodniej partnerki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: IMG_20240118_194203
Pobierz