Poetka i programista szukają domu na wynajem w Kotlinie Kłodzkiej lub innych polskich górach (Bieszczady również mile zwąchamy).
Czynsz nie za duży, bo szukamy czegoś, co będzie można nagiąć do naszych potrzeb (tu przemalować, tam przybić półkę, a gdzie indziej powąchać spróchniałej deski). Mebelki i inne graty mamy własne w komplecie. Dom może wymagać remontu, byle na głowę nie kapało. Może też być murowany, ale za drewniany
Raz na jakiś czas zaglądam na wykop i trafiam na fragmenty historii #gnidamabialaczke i nieodmiennie się uśmiecham. Wiem z autopsji, co znaczy walczyć o kogoś wszelkimi możliwymi sposobami i pewnie po części przez to, dane mi było trafić w ostatnich latach na sporo ludzi o naprawdę ogromnych sercach i wielkiej życzliwości. Wiecie, to zawsze zaskakuje, kiedy ktoś zupełnie obcy wyciąga rękę i pomaga przetrwać kolejny dzień walki i jakoś tak
Wielokrotnie na wykopie widziałem niebywałe akcje pod tytułem pomóżmy Kasi (Zosi, Basi, Wojtusiowi itp.). Wiele z nich zakończyło się sukcesem tak wielkim, że przyprawiał o opad szczęki. Ja co prawda nie potrzebuję pomocy ratującej życie, czy też zdrowie ale, może znajdzie się ktoś, kto będzie miał możliwość wyciągnięcia do mnie ręki.
Jeśli ktoś z wykopowych użytkowników (tych z +12 do wielkości serca) miałby niepotrzebny komputer (laptop lub stacjonarka również taka bez monitora)
Jeśli masz obok dziecko będące w podobnej potrzebie (tzn. komputer może mu otworzyć perspektywy, których teraz nie ma) zdecydowanie namawiam byś pomógł jemu.
Przez kilka ostatnich lat coraz głębiej wpadałem w tzw. spiralę długów, co doprowadziło do sytuacji, w której nie mogę wziąć sprzętu na raty (2 komorników). Wszelkie (dosłownie) środki finansowe przeznaczałem na pomoc w leczeniu bliskiej mi osoby, ale nie chcę szukać wsparcia przecierając sobie drogę historią, która nie potrzebuje
Jedno mnie drażni. Każda ze stron powiedziała już co miała do powiedzenia... i nadal zboże, zboże, zboże... marnuję czas na klikanie ZAKOP!!!!!!!! Dajmy już spokój!
Poetka i programista szukają domu na wynajem w Kotlinie Kłodzkiej lub innych polskich górach (Bieszczady również mile zwąchamy).
Czynsz nie za duży, bo szukamy czegoś, co będzie można nagiąć do naszych potrzeb (tu przemalować, tam przybić półkę, a gdzie indziej powąchać spróchniałej deski). Mebelki i inne graty mamy własne w komplecie. Dom może wymagać remontu, byle na głowę nie kapało. Może też być murowany, ale za drewniany
Komentarz usunięty przez autora