#jedzenie #wegetarianizm Wiecie skąd bierze się u was skojarzenie świnia(przykładowo) = mięso, czyli jedzenie? Bo tak wpoili wam wasi rodzice, zanim wykształciliście umiejętność krytycznego myślenia - takie skojarzenie jest bardzo trwałe. A czemu wam to wpoili? Bo im też to wpoili - takie błędne koło. Na podobnej zasadzie rozprzestrzeniają się religie, więc jest jedzenie mięsa wybranych zwierząt również jest ideologią. Nie jest tak? Btw. warto wykopać: http://www.wykop.pl/link/2395144/popatrz-w-oczy-swin-jadacych-do-rzezni/
@mamnatopapiery: Ideologią jest sugerowanie, że możesz powiedzieć, że "kochasz zwierzęta" jak kochasz psy i koty, a równocześnie wpierniczasz schabowe.
@Masterfcb: Świnia jest jest zdolna do odczuwania przyjemności, bólu i cierpienia. Ich hodowla wiąże się z cierpieniem, odkąd rozwinęło się rolnictwo jesteśmy zdolni odżywiać się roślinami, mamy więc alternatywę - możesz wybrać przyjemność kosztem czyjegoś cierpienia, albo zrezygnować z przyjemności schabowego dla jej dobra. Ale wiesz mi, potrawy roślinne potrafią być równie smaczne co mięso, trzeba tylko znać dobre przepisy.
@pila_mechaniczna: Logika jest jedna. Zachowujecie się jak schizofrenicy, tworzycie swoją "logikę" byleby was jedyny słuszny światopogląd nie runął(co jest wynikiem m.in. brakiem dystansu do siebie, zbyt utożsamiacie się z wpojonymi wam poglądami). Jest na to nawet nazwa - schizofrenia moralna.
Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.
@Bromatologia: Ja tam nie jem. To jest argument za wegetarianizmem(bardziej weganizmem), sortowanie zwierząt na te do jedzenia i do kochania, oraz wpajenie tego dzieciom, które chłoną wszystko jak gąbka i nie kwestionują to chora ideologia - dlaczego dziecku pokazuje się w reklamach wizerunek szczęśliwej krowy, a prawdę się przed nim ukrywa? Większość nawet nie myśli dlaczego tak jest, poprostu tak wtłoczyli im to do głowy rodzice, to tak musi być.
Czyli nie jesz miodu i nie nosisz jedwabiu z powodu biednych pszczółek i jedwabników. Rozumiem w takim razie, że jakby ci się w domu zalęgły prusaki/pluskwy/mrówki faraonki to też byś ich nie zabił?
@Bromatologia: Owady to ciężka sprawa, jeśli innego sposobu nie ma, to pech. Jestem świadom, że w trakcie procesu produkcji pokarmów roślinnych giną owady, ale jest to najmniejsze zło - idealnych rozwiązań nie ma w żadnej dziedzinie życia.
@Bromatologia: Zastawiłbym pułapki, co się złapie to się złapie i wypsikałbym truciznę na resztę. Nie myl weganizmu z czystym altruizmem, bo swoje życie też mam i jakbym miał myśleć o każdej jednej drobnostce, to bym się pociął. Społeczeństwo jakoś wyznaje moralność w stosunku do ludzi, a jednak nie każdy jest altruistą i nie przejmuje się każdą drobną krzywdą ludzką.
Btw. warto wykopać:
http://www.wykop.pl/link/2395144/popatrz-w-oczy-swin-jadacych-do-rzezni/
@franaa: Frustracja z braku argumentów i dystansu do swoich poglądów, smutne.
@Masterfcb: Nie wszyscy filozofowie się z tym zgodzą.