jakiś czas temu byłam w rodzinnym mieście mojego niebieskiego. rano siadamy wszyscy razem do śniadania, teść nalał mi herbatę. sięgnęłam po cukier, a że dużo słodzę to wsypałam prawie 4 łyżeczki. wymieszałam, biorę do ust.... i myślałam że zwymiotuję... oczywiście pomyliłam cukier z solą, a głupio było mi się przyznać przed teściami, dlatego postanowiłam, że dosypię tym razem cukru i to jakoś zniweluje słony smak. oczywiście tylko
jakiś czas temu byłam w rodzinnym mieście mojego niebieskiego. rano siadamy wszyscy razem do śniadania, teść nalał mi herbatę. sięgnęłam po cukier, a że dużo słodzę to wsypałam prawie 4 łyżeczki. wymieszałam, biorę do ust.... i myślałam że zwymiotuję... oczywiście pomyliłam cukier z solą, a głupio było mi się przyznać przed teściami, dlatego postanowiłam, że dosypię tym razem cukru i to jakoś zniweluje słony smak. oczywiście tylko