@wyjzprz2: przecież kursy tańca normalnie funkcjonują, a przynajmniej część na pewno. Ten na który chodzę jest w maseczkach i bez rotacji w parach, zapisując się musisz już mieć kogoś przydzielonego. Nie czuję jakoś większego stracha niż chodząc do biedry na zakupy co drugi dzień.
@wyjzprz2: to już chyba szczerze zależy od szkoły. Przed Covidem w mojej to była ich brożka, teraz przerzucili to na kursantów - ułatwili tylko w ten sposób, że zrobili specjalną dedykowaną grupę na FB gdzie można dać ogłoszenie że szuka się partnera/partnerki na konkretny poziom. Tak więc pozostaje Ci tylko rozejrzeć się w swoich tanecznych klimatach. Z Lindy Hop w Warszawie nie ma problemu ;)
#anonimowemirkowyznania Rozmawiałem przy piwku przy fifce z pewnym gościem z #it, który przyjechał tutaj z USA i pytam go, co tutaj robi, przecież tam zarobki lepsze, a on mi mówi, że tam był nieszczęśliwy, bo dziewczyny się z nim nie chciały spotykać, a jak turystycznie przyjeżdżał do Polski, to dziewczyny się nim interesowały i stąd ta decyzja XD Gość twierdzi, że w USA siedział kilka miechów na
@TheRahr: po własnych doświadczeniach z kobiecymi terapeutkami, nic mnie nie zdziwi. Moja noga nigdy więcej nie postanie w gabinecie u kogoś innego niż facet.
@adam42781: badziewie, jak dla mnie jeszcze większa zabawa w zbieranie pokemonów niż na innych portalach. Gdzie indziej nie miałem problemu z prowadzeniem długich rozmów/ich rozwijaniem, tutaj w dużej części przypadków urywało się po pierwszej wiadomości od drugiej strony. Nie zależnie co bym robił - no może przesadzam, nie próbowałem spermienia, bo to nie mój klimat. ( ͡°ʖ̯͡°) Możliwe, że gdyby ta "pod-apka" była spięta
Co jest czemu juz 3 dni bez wpisu zadnego zolnierza czystosci??? ja dalej walcze z wyrzuceniem tych obrazkow z bani, 3 rok dalej sie podnosze. ostatni tydzien to katorga mentalna ale tego szajsu nie tykam, do NICZEGO to nie prowadzi #nofap
@Mystoo: a zdajesz sobie sprawę, że na pierwszym spotkaniu z psychoterapeutą nie powinieneś ani on, ani Ty podejmować decyzji czy rozpoczynacie terapię? Nie podoba Ci się gościu, szukasz następnego.
Co piszecie dziewczynom, które gdy nadchodzi dzień umówionego spotkania zaczynają wymyślać nagłą chorobę, pogrzeby i inne takie wymówki co do których wiadomo, że niewiasta po prostu stchórzyła albo znalazła ciekawszą opcję? #tinder
Zebrało mi się na podzielenie spostrzeżeniami. Zauważyłem, że na tinderze z większością dziewczyn ciężko się flirtuje. Zasadniczo dziewczyny powinny być w tym dobre. Ty się starasz jak zagaić interesującą konwersację a większość odbiorców tych wiadomości jest w stanie pociągnąć tylko prosty, przyziemny i realny temat. Ale co zrobić. Nie szukaj Scarlett jak nie jesteś Rudolph Valentino.
Historia z dziś. Dawno nie klikałem. 12 matchy wyciągnąłem z czyśćca na daily limit. Z 6 dziewczynami
@JHSik: nie wiem czy podobnie definiujemy pisanie "o niczym", ale mam zbliżone spostrzeżenia. Uruchomić "abstrakcję" to mi się udało tylko w dwóch przypadkach na kilkadziesiąt.
to ja miałem np. świnkę skarbonkę, która zbierała punkty za wspólne rzeczy. Temat ciągnął się przez prawie miesiąc, ale chyba miałem być nową gałęzią do chwycenia, więc wziął mnie w---w i rzuciłem to w cholerę. (╯°□°)╯︵┻━┻
@DonMontana: masz jakieś typy? Multitematyczny pod względem artystycznym, z dość dużą bazą użytkowników digart.pl padł dawno, a tam fajne rzeczy dało się robić. ( ͡°ʖ̯͡°)
#anonimowemirkowyznania Gdzie mozna teraz poznac jakis #rozowypasek gdy wszystko jest pozamykane? Probowalem #tinder #badoo ale mialem raptem kilka lajkow i nic z tego nie wyszlo.
@ykuleczka: jak ja żałuję, że digarta już nie ma, a nic podobnie rozległego nie ma na rodzimym poletku (coś tam skrobię, więc wbijanie na angielskie portale trochę nie teges). Dwie dziewczyny stamtąd (jeden początek relacji to od dzikich szeksów), jedno zaproszenie do domu (młody byłem, ostatecznie spieniałem) + wiele okazji do ćwiczenia flirtu. Ach, to już nie wróci, a jak siedzę na badoo i tinder to mnie coś bierze (
@ykuleczka: niby tak, ale... chyba wolę jak nie ma ciśnienia od samego początku na flirt, tylko to wychodzi w pewien sposób naturalnie. Tinder niestety w tym nie pomaga. Albo od początku jesteś zainteresowany zupełnie drugą stroną (kompletnie nic o niej nie wiedząc), albo giniesz (no chyba, że natura była dla ciebie bardzo hojna). Właśnie w ten sposób zeszły miesiąc został mi zmarnowany przez dziewczynę z badoo. Poza tym, moje teksty,
@ykuleczka: też bym tak chciał, ale obecny klimat nie pomaga, a akurat ta co miesiąc przemęczyłem, z różnych względów, miała duże opory by gdziekolwiek wyjść. Generalnie, ta historia ogólnie jest trochę porąbana. Natomiast po tym to już bezwzględnie szybko chciałem doprowadzać do spotkań ze sparowanymi dziewczynami, ale oczywiście trafiałem na takie "co teraz się nie spotykają, ale za jakiś czas jak najbardziej" - więc autowałem od razu. Chyba wolę przeczekać