Wyobraźcie sobie, że obecnie nie macie dzieci, ale macie już całe swoje doświadczenie rodzicielskie. Wiecie, czym jest miłość do dziecka, ale też wiecie, ile rodzicielstwo kosztuje – emocjonalnie, psychicznie, czasowo i finansowo.
Teraz stoicie przed decyzją: możecie mieć dziecko, ale nie wiecie, jakie ono będzie. Może być zdrowe albo niepełnosprawne, spokojne albo bardzo wymagające, neurotypowe albo w spektrum – zupełnie inne niż dzieci, które znacie i do tej pory wychowywaliście.
A jakie mieliście/macie motywacje do posiadania dzieci poza "tak trzeba", "taka kolej rzeczy" albo po prostu tego, że jest to od Was oczekiwane? Dodatkowo, jak to u Was wygląda wychowywanie, czy pomagają dziadkowie czy jesteście zdani sami na siebie?
Wyobraźcie sobie, że obecnie nie macie dzieci, ale macie już całe swoje doświadczenie rodzicielskie.
Wiecie, czym jest miłość do dziecka, ale też wiecie, ile rodzicielstwo kosztuje – emocjonalnie, psychicznie, czasowo i finansowo.
Teraz stoicie przed decyzją: możecie mieć dziecko, ale nie wiecie, jakie ono będzie. Może być zdrowe albo niepełnosprawne, spokojne albo bardzo wymagające, neurotypowe albo w spektrum – zupełnie inne niż dzieci, które znacie i do tej pory wychowywaliście.
Dodatkowo, jak to u Was wygląda wychowywanie, czy pomagają dziadkowie czy jesteście zdani sami na siebie?