Wyobraźcie sobie, że obecnie nie macie dzieci, ale macie już całe swoje doświadczenie rodzicielskie. Wiecie, czym jest miłość do dziecka, ale też wiecie, ile rodzicielstwo kosztuje – emocjonalnie, psychicznie, czasowo i finansowo.
Teraz stoicie przed decyzją: możecie mieć dziecko, ale nie wiecie, jakie ono będzie. Może być zdrowe albo niepełnosprawne, spokojne albo bardzo wymagające, neurotypowe albo w spektrum – zupełnie inne niż dzieci, które znacie i do tej pory wychowywaliście.
Czy mając tę wiedzę, doświadczenie i świadomość ryzyka, nadal zdecydowalibyście się zostać rodzicami? A może żałujecie decyzji o rodzicielstwie lub uważacie, że to była najlepsza decyzja w życiu?
To pytanie jest czysto hipotetyczne i nie dotyczy miłości do Waszych obecnych dzieci.
A jakie mieliście/macie motywacje do posiadania dzieci poza "tak trzeba", "taka kolej rzeczy" albo po prostu tego, że jest to od Was oczekiwane? Dodatkowo, jak to u Was wygląda wychowywanie, czy pomagają dziadkowie czy jesteście zdani sami na siebie?
@kapitan_chalwa: "Tak trzeba" i "taka kolej rzeczy" to nie motywacje świadomych rodziców. Ja zawsze w życiu ceniłem sobie życie rodzinne. Tą rodzinną zgraję w domu która nadawała tym ścianom coś czego nie kupisz w ikei (nie wiem czy to dobra metafora). No a po urodzeniu się dzieci doświadczasz czegoś czego za żadne pieniądze nie doświadczysz :) Tego nie zrozumie ten kto się dzieci nie dorobił. No ale każdy jest kowalem
@kapitan_chalwa: Ojciec to najważniejsza, najbardziej interesująca i dająca najwięcej satysfakcji rola w moim życiu - absolutnie i bezapelacyjnie. I piszę to jako introwertyk, który lubi spędzać czas sam i potrzebuje często odpocząć od ludzi.
Przeczytałem tego posta w chwili, gdy wyszedłem z łazienki, bo moje chłopy (2 i 6 lvl) zalały ją do kostek podczas kąpieli, wiec timing perfekcyjny. Ale po chwili zastanowienia tak, chcielibyśmy tak czy siak mieć dzieci, taki był plan od początku i po pobyciu sobie beztroskim małżeństwem 3 lata, staraliśmy się o dzieci, potem drugie, choć odpuściliśmy trzecie, ze względu na wiek. Nawet jak mnie w-----ą, to są dla mnie sensem życia
Wyobraźcie sobie, że obecnie nie macie dzieci, ale macie już całe swoje doświadczenie rodzicielskie.
Wiecie, czym jest miłość do dziecka, ale też wiecie, ile rodzicielstwo kosztuje – emocjonalnie, psychicznie, czasowo i finansowo.
Teraz stoicie przed decyzją: możecie mieć dziecko, ale nie wiecie, jakie ono będzie. Może być zdrowe albo niepełnosprawne, spokojne albo bardzo wymagające, neurotypowe albo w spektrum – zupełnie inne niż dzieci, które znacie i do tej pory wychowywaliście.
Czy mając tę wiedzę, doświadczenie i świadomość ryzyka, nadal zdecydowalibyście się zostać rodzicami? A może żałujecie decyzji o rodzicielstwie lub uważacie, że to była najlepsza decyzja w życiu?
To pytanie jest czysto hipotetyczne i nie dotyczy miłości do Waszych obecnych dzieci.
#rodzicielstwo #rodzice #dzieci #dziecko #rodzina
Jeszcze jak!
Dodatkowo, jak to u Was wygląda wychowywanie, czy pomagają dziadkowie czy jesteście zdani sami na siebie?