Czy gdyby w Polsce wybuchła wojna skorzystali byście ze sposobności i bezkarnie zabili człowieka aby sprawdzić jak to jest?
Całe dotychczasowe życie utrwaliło w mojej głowie jakis wypaczony obraz wojny. Myslałem że to pojedynek na śmierć i życie, gdzie zabijasz wroga przy pierwszej nadarzającej się okazji. Od 5 dni oglądam te wszystkie filmiki z Ukrainy i przekonuje się że to nie jest do końca tak jak pokazują nam w filmach. Okupanci swobodnie poruszają się po ulicach, wchodzą w relacje z obywatelami, rozmawiają ze sobą a nawet śmieszkują. Jak to jest na wojnie? Zawsze strzela się pierwszym czy czeka aż przeciwnik zaatakuje? Dlaczego tyle tych jednostek porusza się po mieście nawet nie będąc ostrzelanym? Ciekaw jestem co czują Ci wszyscy operatorzy Javelinów którzy widzą że to z ich ręki wewnątrz smażą się ludzie. Jakie warunki muszę zostać spełnione abym mógł być uprawniony do pozbawienia życia przeciwnika na polu walki? Rozkminiam to wszystko od paru dni i nadal nie mogę spiąć tego w jakąś jedną spójną całość.
Jest wiele plotek i rzekomych przecieków na kanałach telegramów silovik, które Sztab Generalny polecił zająć Kijów do poniedziałku i odrzucił sprzeciw sił powietrznych, które uważają, że można to zrobić tylko ogromnym kosztem życia.
⚡️Przywódca Iczkerii Achmed Zakajew zaprosił Zełenskiego do podpisania umowy o współpracy wojskowej między obiema stronami, dzięki której czeczeńscy ochotnicy z Europy i samej Ukrainy będą walczyć z Rosją Zakajew zauważył, że w Europie mieszka ponad 300 000 Czeczenów, poinformował Minval.
Podejrzewam, że pójdzie komunikat, że Kijów jest całkowicie otoczony i ,że Zelenski może się jeszcze poddać. Odmówi i wtedy oby zaczęło się piekło kacapów
Czy gdyby w Polsce wybuchła wojna skorzystali byście ze sposobności i bezkarnie zabili człowieka aby sprawdzić jak to jest?
Całe dotychczasowe życie utrwaliło w mojej głowie jakis wypaczony obraz wojny. Myslałem że to pojedynek na śmierć i życie, gdzie zabijasz wroga przy pierwszej nadarzającej się okazji. Od 5 dni oglądam te wszystkie filmiki z Ukrainy i przekonuje się że to nie jest do końca tak jak pokazują nam w filmach. Okupanci swobodnie poruszają się po ulicach, wchodzą w relacje z obywatelami, rozmawiają ze sobą a nawet śmieszkują. Jak to jest na wojnie? Zawsze strzela się pierwszym czy czeka aż przeciwnik zaatakuje? Dlaczego tyle tych jednostek porusza się po mieście nawet nie będąc ostrzelanym? Ciekaw jestem co czują Ci wszyscy operatorzy Javelinów którzy widzą że to z ich ręki wewnątrz smażą się ludzie. Jakie warunki muszę zostać spełnione abym mógł być uprawniony do pozbawienia życia przeciwnika na polu walki? Rozkminiam to wszystko od paru dni i nadal nie mogę spiąć tego w jakąś jedną spójną całość.
Lukajcie
źródło: comment_1645998405RisqNPqHhnzrFzu6LCEt8t.jpg
Pobierz