@izmok: Dobra, nie będę tu pisał jakiś pieśni pochwalnych. Powiem krótko: człowiek warty polecenia dlatego zachęcam do polubienia jego mediów społecznościowych i (przede wszystkim) do zagłosowania za trzy tygodnie.
@izmok: bez sensu. Takie osoby to istny rak motywacyjny. "a ty jaką masz wymówkę" ja p------e. Po co mu to? Na siłownie to pójdzie ale do roboty to nie może i jedzie do premiera Morawieckiego z matką płakać o pieniądze.
Próbuję robić masę. O ile dietę jakoś kontroluję to gorzej idzie mi z ćwiczeniami. W poniedziałek na siłowni wypracowałem sobie taką metaforę, że jednak znacznie łatwiej uczy się jeździć na rowerze lub samochodem kiedyś ktoś pomaga. Dlatego stwierdziłem, że potrzebna mi będzie pomoc. Pytanie na obszar #wroclaw: - czy we Wrocławiu jest jakiś ogarnięty (tu mam na myśli umiejętności, ale także sensowną cenę za usługę) trener personalny? Wiem,
Pomijając już fakt że somatotypy to mit. Ktoś kto jest typowym suchoklatesem, ma najłatwiejszy start, jeżeli zależy mu na osiągnięciu powiedzmy fajnej, plażowej sylwetki, naprawdę wiele nie trzeba. Co innego gdy taka "drobna" osoba, o drobnych stawach chciała by skupić się na sile, tutaj może być gorzej, ale i tak 99% ludzi nigdy nie dojdzie do poziomu na którym to by grało role.
Serwus! Najpierw trochę wstępu. W zeszłym roku postanowiłem coś zmienić w swoim życiu i zacząć trochę się ruszać bo mimo, że jestem generalnie szczupły (ektomorfik) to wywaliło mi brzuch i nawet powinienem myśleć o jakimś skromnym staniku. Na twarzy też zrobiłem się trochę okrągły. Jakoś szczególnie nie przejmowałem się zdrowym jedzeniem (jadłem baaaaardzo dużo domowego jedzenia i słodyczy też sobie nie odmawiałem) i ruchu miałem niewiele (chociaż zawsze
@izmok: brak CI konsekwencji. Napisałeś tutaj tylko o pół roku życia, w którym kilkanaście razy coś zmieniałeś. Czasem nawet by było ciągle ciągnąć jedną nawet gorszą rzecz niż skakać z kwiatka na kwiatek i szukać złotej metody. Ja trzymam za Ciebie kciuki, ale wiele osób z podobną historią zgłasza się do mnie i okazuje się, że właściwie jedynym problemem były ciągłe zmiany i za mała cierpliwość.
@Kasahara: Rzeczywiście tak to wygląda, ale te zmiany dotyczyły sposobu trenowania niż diety. Jeżeli chodzi o dietę to jestem skłonny powiedzieć, że jakoś to się rozwijało u mnie. Natomiast jeżeli chodzi o treningi to rzeczywiście masz rację. Jestem trochę zagubiony. Cały czas mam wrażenie, że to co robię/robiłem to tylko jakieś półśrodki, że coś robię źle.
Przed Państwem Krzysztof Tuduj.
https://www.facebook.com/krzysztoftuduj/
#wroclaw #dolnyslask #konfederacja #rigcz #polityka #4konserwy #wybory #wybory2019