Właśnie obejrzałem Batman v Superman Świt sprawiedliwości . Wersję dłuższą o 30 min od kinowej (film w całości trwał 3h). Te 30 minut musi wnosić sporo do fabuły bo rozmawiając z kumplami, którzy byli na nim w kinie, czułem się jakbym oglądał całkiem inny film. Jak dla mnie film jest dobry w miarę chronologiczny, spójny, efekty i walka bohaterów całkiem spoko, fabuła nie taka znowu ostatnia, wg. mnie bardzo nawiązuje do komiksów,
@hero5000: Wiesz jakiej sceny mi brakowało w filmie którą po seansie obejrzałem na youtubie? Scena się nazywała komunia, i żeby nie spoilerować tym co nie oglądali to jest scena gdzie lex luthor gada z "kimś" po czym pojawia się wojsko i go zabiera. I to tłumaczyło to co on mówił batmanowi w więzieniu. Ja mogę z czystym sercem dać 8/10, ale trzeba choć trochę liznąć to uniwersum bo ja nie
Komentarz usunięty przez autora