Ostatnio w centrum Lizbony trafiłam na sklep z naszymi krajowymi kosmetykami - Inglot to jedyna polska marka z kolorówką, która jest naprawdę znana na całym świecie.
@hatterka: Bo my to w ogóle mamy fajne kosmetyki. Mieszkając w UK naprawdę mi brakuje takich fajnych, tanich i ogólnodostępnych polskich marek jak ziaja, bielenda, celia, bell, barwa... oj dużo tego, bardzo dużo :)
"Firma z Przemyśla kosmetyki kolorowe sprzedaje w 80 krajach, w 740 salonach prowadzonych w najbardziej prestiżowych lokalizacjach. Od Queen Victoria Building w Sydney przez nowojorski Times Square, Dubai Mall w Dubaju po Piazza Duomo w Mediolanie. "
W ogóle wczoraj w markecie byłam świadkiem strasznie przykrej sytuacji. Dziewczyna kolesiowi tłumaczyła powody, dlaczego by było super jakby był jej bratem, że są tak idealnie zgrani, nierozłączni, że by było najlepiej gdyby tak było. On miał minę, jakby miał zaraz się popłakać, a ta z uśmiechem go dalej cisnęła. Ja rozumiem, można wytłumaczyć, że to nie to, albo powiedzieć raz, ale ona czekała aż on przytaknie, powtarzając to w kółko jakby
w sumie zapomniałam się pochwalić, ale po milionowej próbie W KOŃCU wychodzi mi filcowane logo na wełnie do #mirkosuit (ง✿﹏✿)ง #filcowanie #robotkireczne
@progressive byłam w pierwszej klasie i byłam przerażona tak bardzo, że chodziłam później w trampkach w zimę do szkoły, żeby tylko nie zmieniać butów xD
@naziduP: jeszcze do tego nie doszłam :D strasznie powoli to męczę, chyba jestem za stara na takie szajsy :< za moich czasów takie problemy rozwiązywało się bitwa na śnieżki do pierwszej krwi, a internet i komorki miało tak niewiele osób, że jak już ktoś się dorwal to się cisnęło beke z napalencow na czacie Interii ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: comment_Y1PPCPIEk4nALJGI7B0AO6spQazSiq33.jpg
Pobierz