Trzymam się, ale cholera jasna, dzisiaj było blisko. A jutro wolne na chacie przez kilka godzin więc muszę dobrze zaplanować robotę żeby nie mieć czasu nawet pomyśleć. Serio nie wiem czy bez challenge bym dzisiaj sprostał.
@maxoutday: Jebbo 90 dni. Dziękuję, dziękuję przede wszystkim sobie za wytrwałość i umiejętność obrony przed samym sobą. Przed własnym mózgiem. Bo to bestia bardziej podstępna niż nam się na ogół wydaje. Ale i Tobie za wytrwałość. Za codzienne tworzenie wpisów. Byłem z Tobą przez te trzy edycje i mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że to dzięki tym wieczornym wpisom jestem tu gdzie jestem. Jest to naprawdę fajny dodatkowy kop motywacyjny.
@maxoutday: Wielkie dzięki Szefie za to co robiłeś, za wpisy, które nie raz uratowaly mnie przed jak się zdawało nieuniknioną porażką. Będę pamiętał w trakcie walki jak i po niej, kiedy uwolnie się już od tego ścieku.(Proszę o dopisanie na luty. Miejmy nadzieję że tym razem pod dowództwem nowego kapitana zwyciężymy)
@maxoutday: ja się w sumie nigdy źle nie czułem. Trafiłem do no-fapu przez przypadek - zapytałem chyba o obrazek i mnie dodałeś do listy :P Jak mnie zawołałeś pierwszy raz to niezręcznie było odkręcać i postanowiłem się sprawdzić :D
Treść została ukryta...
źródło: comment_1612557380k4ReM1PT6ksQfmL8n6mbvk.jpg
Pobierzźródło: comment_1612557687NVeadirnEI5r6cqNDJ4od9.jpg
Pobierzźródło: comment_1612557599hcXWf82Wmp1N8lkt6zAHFD.jpg
Pobierz