@Tippler: C--j z tragedią ludzką, z odmową człowiekowi człowieczeństwa i zdegradowaniem do roli "śmiecia". Ludzka tragedia, ale ważne że zawsze *dzień dobry* mówił. Basen? No tak basen ważniejszy, atencji brak, a to hehe cyk magik, będzie w wiadomościach wieczorem to się somsiady dowiedzą.
@yahoomlody: Nikt od nikogo nie wymaga, żeby trzymać za rączkę, ale k---a, chłopie, słyszałeś takie stwierdzenie kiedyś jak empatia? Jakiś typiarz się rzuca pod pociąg, bo nie dał rady, a drugi typiarz pisze, że sobie nie popływa w basenie. Nie umierała mu matka, do której jechał ostatni pociąg. Chociaż w tym momencie niech świat nie ma w----------e na tych, którzy już nie dali rady. Cokolwiek więcej niż ja i moje.
@yahoomlody: Dla mnie to tragedia, upadek człowieczeństwa. Dla ciebie to utrudnienie życia innym i niedogodność. I na tym się rozejdziemy w tej dyskusji. Trzymaj się.
#przegryw Moja świadomość rozbiła się na tysiące kawałków, nawet ich już nie próbuje zbierać po prostu patrzę na nią na suficie niczym na gwiazdy. Zabijcie mnie
Możliwie najgłupszą metodą odstawienia gdy jesteś osobą uzależnioną, to zejście nagłe ze swoich substancji. Najbardziej ograniczony i zbaraniały normik wie, że odstawiać musisz stopniowo, bo 1) tak jest łatwiej 2) twój organizm mniej się buntuje. Postanowiłem spróbować przeciwnej metody, a na to szaleństwo posiadam swoje argumenty. Nie potrafię zaprzestać zażywać kodeiny z apteki, która jest moim starym nałogiem nawróciwszy po roku przerwy.
Od rana zadyma w domu. Afera warzywna. Bo ojciec chciał sobie zrobić jajecznice z pomidorami i papryką, ale jego żonie (mojej matce) się to nie spodobało i zaczęła go bez powodu o--------ć. Potem jak już ojciec zrobił sobie jajecznice bez pomidorów i papryki, to zaczęła go o--------ć że czemu jej też nie zrobił (sama zjadła śniadanie chwile temu i jemu też nie zaproponowała). Nienawidze tej kobiety. Całe życie takie p-------------e się o
@uzalezniony_od_smutku: I tak to właśnie jest. Wiecznie coś nie tak, zawsze źle. Wszędzie są problemy. Wokoło. Nigdy wewnątrz. To cały świat jest wrogiem. Mąż zniszczył życie. Syn jest porażką. Rodzina zła. Nigdy ja.
A szkoda na całe życie. Rozumiem to. Znam to. Najgorsze jest to, że po czymś takim właśnie przyjmowana jest postawa autopacyfikacji. Dość konfliktów. Zero asertywności. Wiecznie niespełniona potrzeba spokoju. Brak zaufania do kogokolwiek. Zawsze czuć nóż w
#przegryw Przykro na to wszystko jest patrzeć. Dzień po dniu, noc przez noc. Cyferki mrygają, a świat ciągle w dystorsyjnym, poszarzałym widoku, niezmiennie.
#przegryw