Znalazłem sobie auto. Igła. Sprzedawca "wszystkim zmęczonym oglądaniem również dość zmęczonych aut w okazyjnych cenach, o magicznie niskich przebiegach, podpadających na pierwszy rzut oka" gwarantuje wiarygodność swojej oferty. Można śmiało przyjeżdżać z drugiego końca Polski, kto przyjedzie na pewno kupi. Przebieg wpisywany na umowę, sprzedawca to ostatni uczciwy, podaje w aukcji nr VIN do sprawdzenia przebiegu i stanu auta, o czym zresztą nie omieszkuje zakomunikować, więc i ja nie omieszkuję sprawdzić. Wszystko
Mirki potrzebuję czymś świeżym uszy pomasować. Kiedyś człowiek miał więcej czasu na przekopywanie świata w poszukiwaniu muzyki ale i łatwiej było o coś dobrego przypadkiem zahaczyć. Może wam coś ostatnimi czasy wpadło w ucho i nie wypadło? Albo po prostu kojarzycie coś, co brzmi tak, jakby nie chodziło o to jakie majtki ma na sobie wykonawca. Nie chcę wam nic sugerować, bo może to być absolutnie wszystko, co oddziaływuje na układ nerwowy.
#januszebiznesu